" Nie mam teraz czasu na rozmowy, aż do piątku. Wtedy podpiszę kontrakt i możemy pogadać. A teraz mam łeb urwany, latam, biegam, jeżdżę, załatwiam. Nie ma jak! Nie ma kiedy! A wy i tak jeździcie za mną z aparatami, robicie zdjęcia jak donicę noszę pod marketem. A ja naprawdę wyjazdy, rozmowy, sprawy..."
Smuda ciągle w formie
