Jest się z czego cieszyć! Kilka kolejek więcej i Wisła byłaby tuż tuż nad strefą spadkową.
Przypominam, że w kolejnym sezonie gramy dogrywkę! Gdyby dziś Wisła znalazła się na dole tabeli z podzielonymi punktami i przyszło by grać 7 dodatkowych kolejek z PGE Bełchatów, Podbeskidziem czy Koroną, które ambitnie walczą, biegają ..hm, wróżyłbym rychły spadek do 1. ligi. Cieszmy się! Z takiego syfu organizacyjnego tak wysokie miejsce!
