|
Po poprzednim sezonie napisałem, że nie jest możliwe aby Wisła miała kolejny tak słaby sezon w lidze i wieszczyłem walkę o tytuł i pewne puchary. Zycie szybko zweryfikowało moje "przepowiednie" - szybciej niż zaczęła się liga - wypożyczono Małeckiego, sprzedano Kirma, pozbawiając się 2 dobrych skrzydłowych. Głowacki niestety okazało się, że nie gra już na tym samym poziomie, a w zimie sprzedano Meliksona.
Kiedy odszedł Probierz i przyszedł Kulawik, przyszły pierwsze 2 wygrane pod rząd wyjazd z Widzewem i szczęśliwy gol Ilieva ze Śląskiem gdzie na wygraną nie zaśłużyliśmy, pechowa porażka u siebie z Amiką (wystarczył 1 kontratak aby kuchenkorz wygrał), wydawało się, że może będzie lepiej - niestety po tym przyszedł prysznic - frajerski remis z Koroną na wyjeździe, a na zakończenie rundy porażki z Lubinem i Górnikiem. Mimo to sezon ułożył się tak, że Wisła mogła walczyć bezproblemowo o puchary - warunkiem był dobry start na wiosnę - wygrane z outsiderami - Bełchatów i Podbeskidzie oraz z rozbrojoną Polonią dawały nadzieję na awans w tabeli. NIestety - nie udało się - najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że tak naprawdę wystarczyłyby brak błędów sędziowskich w meczach z Podbeskidziem (2 pkt stracone) oraz Legią (conajmniej 1 pkt mógł być Wisły) plus dowiezienie wygranej z Piastem (zamiast porazki) i pomimo słabego sezonu mecz z Lubinem byłby o miejsce w LE.......
Pozytywy w sezonie to jednak mimo wszystko młodzi - Chrapek, Uryga i przede wszystkim Stolarski, do tego Sarki oraz powrót Małeckiego którzy wzmocnili nasze skrzydła.
Rozczarowania - tragedia w bloku obronnym, który praktycznie co mecz był w innym ustawieniu i zawsze słaby, napastnik Sikorski, nieporozumienie w postaci Fredriksena, słabiutki Iliev, człowiek któremu się już nie chciało - Melikson; coafjący się w rozwoju Wilk, no i mój ulubieniec Orbit, którego mogę pochwalić jedynie za przepiękną bramkę w meczu z Legią w Warszawie. Przegranie 6 meczów u siebie: Legia, Amika, Piast, Górnik, Lubin i Polonia to jest coś co jest niedopuszczalne. Sędziowie też częściej mylili się na naszą niekorzyść (Małek, Borski, Siejewicz czy Lyczmański wypaczyli przynajmniej po jednym wyniku meczu Wisły).
Do tego wkur... wiał mnie fakt, że kopacze Wisły potrafili zagrać całkiem dobre mecze z Legią czy Amiką pomimo porażek, natomiast z niżej notowanymi rywalami nie byli w stanie się zmobilizować.
Dziś wiemy, że odchodzą Iliew, Pareiko, Sikorski, Jaliens, Kosowski. Trzech obcokrajowców miało spore uposażenia - podejrzewam, że sięgające łącznie ok. 1 mln euro rocznie. Zespół wymaga sporych wzmocnień, ale kiedy wiadomo, że Mila zostaje w Śląsku a prawdopodobnie było on tym "znanym polskim rozgrywającym" o kótrym mówił Bednarz, to wnoszę, że wracają na pozostałe pozycje bracia Brożkowie.
Ja pozbyłbym się ze składu 2 najbardziej obciązających budżet: Genkowa i Orbita, aczkolwiek znając życie w ostatnim sezonie Orbit zamiast żucia gumy przypomni sobie, że umiał kopać piłkę - to jednak raczej pobożne życzenie.
Do składu ściągnąłbym Przybeckiego, Piątka (Czarek Wilk stacza się z umiejętnościami), do uzupełnienia ew. bracia Makowie.....
JAZDA, JAZDA, JAZDA BIAŁA GWIAZDA !!!!!!!!!!!!!!!!!!
|