OpEnTaNy napisał(a):

|
Juz sie doczekac nie moge jak Szpila obije tego Zimnocha... Gratuluje ludzia ktorzy wierza w jego talent wyobrazni... Przeciez to balon pompowany zeby jak najwiecej kasy zarobic na tej walce nic wiecej...
|
Szpilka od 2 lat ma doskonałe warunki treningowe zapewniane przez promotora. Ma wszystko o czym może zamarzyć bokser: sztab trenerski, dobrych spraingpartnerów. Nie musi martwić się o kasę, utrzymanie, najlepsze odżywki, sposób prowadzenia kariery. Jest pupilkiem KP, która skupia się na promocji jego osoby jak na żadnym innym bokserze.
Z drugiej strony mamy Zimnocha, który przynajmniej do niedawna trenował za własne pieniądze w jakimś tam gymie (dorabiał jako bramkarz w białostockiej dyskotece) jak jakiś amator i który nie miał (i pewnie dalej nie ma) nawet połowy takiego wsparcia od promotora, jakie dostaje Szpilka.
No i ten totalnie wcześniej zaniedbany Zimnoch, który nigdy z nikim poważnym wcześniej nie walczył, wychodzi do byłego mistrza świata (owszem, podstarzałego, ale tak samo podstarzały był McCline z którym zmierzył się Szpilka) i daje niezłą walkę spokojnie wygrywając na punkty.
To tak odnośnie porównania obu pięściarzy.