Dariook napisał(a):

|
W naszym obecnym polożeniu, utrzymywanie akademi przez kilka następnych lat może okazac sie przysłowiowym gwoździem do trumny. W chwili obecnej błędem będzie wybieganie lata świetlne w przyszłość,, trzeba się skupić na 2-3 nadchodzących sezonachh. Głównym celem polityki musi być, odbudowanie wizerunku i mistrzowskiego poziomu sportowego.
|
W obecnym położeniu należy skupić się przede wszystkim na działaniach doraźnych, których cele określił kolega wyżej. Strategia działania powinna zostać ustalona 10-15 lat temu, kiedy Cupiał przelewał pierwsze poważne pieniądze na Wisłę. Można było zagospodarować w budżecie odpowiednie kwoty, co dwa lata dokładać kolejne cegiełki, rozbudowywać infrastrukturę, budować siatkę scoutów. Ktoś wcześniej pisał, że budowa akademii i boisk pochłania 75% budżetu klubu! Zgoda - przy braku strategicznego myślenia i próbie naprawiania wieloletnich zaniedbań wygląda to tak, jak zostało to przedstawione. Na dzisiejsze problemy i wieloletnie zaniedbania nie pomoże Smuda. Jestem w stanie zrozumieć zwolenników F. Smudy - poniekąd macie rację, z kryzysu sportowego być może uda się wykaraskać. Jednak Wisła nie ma tylko problemów czysto sportowych. Źródłem problemów są nie tylko piłkarze i marny sztab szkoleniowy. Faktycznym źródłem są lata nieróbstwa, brak rozwoju, brak wizji klubu. Przywołany został przykład KSK Vive Targi - przykład dobry, bo ukazujący zaniedbania Cupiała. Vive budowane jest strategicznie, kiedy Servas pojawił się w klubie postawił jasny cel - szczyt! Mimo kolejnych niepowodzeń nie było obrażania się, nie było zakręcania kurka - ba, dawał jeszcze więcej kasy, niż wcześniej. Zbudował drużynę opartą na filarach reprezentacji, nie sprzedawał zawodników po pierwszych sukcesach, lecz sprowadzał kolejnych i uzupełniał skład, wzmacniał go - nie osłabiał. Tak wygląda właściwy kierunek działania klubu, który pragnie odnosić spektakularne sukcesy i zarabiać na siebie. W Wiśle dziś zapomina się o jednym - rozwój drużyny to nie to samo co budowanie klubu. Czym innym jest budowa sportowa, czym innym organizacyjna. Problem Wisły polega na tym, że skupia się jedynie na pierwszym, całkowicie zapominając o drugim. Dziś zatrudnia się Smudę, licząc na poprawę wyników. Pytanie, czy zmieni to w jakikolwiek sposób oblicze Wisły, skoro za 3/4 lata znów pojawią się podobne problemy. Jeśli Wisła nie ustali wieloletniej strategii działania Smuda na nic się zda, stąd też moje przekonanie, że warto oddać drużynę komuś innemu, młodemu, głodnemu sukcesów. Niech faktycznie tworzą nową Wisłę - lepszą nie tylko sportowo, lecz także strukturalnie, marketingowo, infrastrukturalnie, czego następstem będzie również lepsza kondycja finansowa ( a to z kolei pozwoli wzmocnić pozycję sportową). Cupiał po raz kolejny wybiera drogę na skróty, szkoda. Nie wierzę, że w całej Europie nie ma partnerów, którzy za reklamę na koszulkach przelali by kwotę, za którą można by zbudować choćby jedno boisko treningowe. 12 inwestorów, 12 reklam, 12 boisk treningowych. Są poważne koncerny, pytanie tylko, czy ktokolwiek w klubie myśli o pozyskaniu nowego sponsora, czy po wieczność oplątały nas kable.