Oj, ale motacie
Jeśli o mnie chodzi można zamykać wszystko w niedziele - nie dlatego że mam zamiar z rodziną iść do Kościoła tylko po prostu mnie to wali czy kupię chleb w sobotę czy w niedzielę.
I tak robię zakupy co 2-3 dni więc zawsze może być to inny dzień tygodnia.
Obie strony jak zwykle demonizują w takich przypadkach ale jak widać na przykładzie wielu krajów - nie jest to koniec świata dla gospodarki.