|
Trening drużyny nie polega na tym, by piłkarzy "zajechać" fizycznie. Można biegać dookoła stadionu, stosować śmieszne taśmy i wyjazd na zgrupowania w Austrii. Wystarczy przegonić chłopaków po polskich górach, na mrozie. Odkąd wszyscy ubzdurali sobie wyjazdy na "zagraniczne zgrupowania", od tej pory nasze zespoły odstają od całej Europy fizycznie. Czy myślicie, że Smuda wybierze Zakopane kosztem ciepłej Turcji czy Cypru? Nie wydaje mi się. Całe te zgrupowania się śmieszne, zwykłe marnotrawstwo. W myśl zasady - "cudze chwalicie, swego nie znacie". Najlepsze wyniki polskie kluby osiągały, gdy nie było śmiesznych zimowych wyjazdów na "zieloną trawkę", trzeba było harować po Tatrach. Niestety nasi kopacze z ciężką pracą nie mają nic wspólnego, co pokazał choćby przykład Petrescu czy Probierza. Obrazili się, bo kazali im ciężko tyrać na treningach.
Dużo ważniejsze jest zgranie drużyny, a do tego Smuda się nie nadaje. Lecha zgrywał 3 lata, choć kopaczy miał. Reprezentację zgrywał 3 lata - choć kopaczy miał, a na Euro 2012 wyglądało, jak gdyby pierwszy raz na oczy zobaczyli się w szatni przed meczem. Przypomnę w jakich okolicznościach odchodził z Lecha - proponuję poczytać co nieco na temat relacji Smudy nie tylko z piłkarzami, lecz także z działaczami Lecha. "Młodzi mieli u Smudy prze******" to słowa nie moje, lecz byłego gracza Lecha - dziś stawiamy na Smudę, by budował Wisłę opartą na młodych wilkach. Po trzecie, obok przygotowania fizycznego i zgrania - atmosfera w drużynie. Ten element kuleje jeszcze bardziej, niż poprzedni. Obrażając się na ludzi z charakterem nigdy sukcesu nie osiągnie. Jak na R22 mają biegać same dziewczynki, to już na wstępie dajmy sobie spokój. Chcę ludzi z mentalnością boiskowego zabijaki, niszczyciela, a nie uciekającego od piłki nieudacznika. Tak było w Lechu, tak było w Zagłębiu, tak było w reprezentacji, tak będzie w Wiśle. Nie można się odezwać, nie można zgłosić sprzeciwu, bo ten, kto to zrobi będzie pierwszym do odstrzału. Smuda zanim osiąga jakikolwiek sukces najpierw zraża do siebie połowę zespołu. Potem wywalają go, następcy osiągają z tą samą drużyną sukces, a Smuda podpisuje się pod nim, twierdząc, że zbudował podwaliny. Nonsens. W przyszłym roku Jahn Regensburg wróci do 2. Bundesligi, a Smuda powie, że to on stworzył drużynę, lecz zabrakło czasu. Temu facetowi zawsze brakuje czasu, obojętnie, czy ma rok, dwa czy 5 sezonów do dyspozycji.
Ostatnio edytowane przez patrzal-lca : 02.06.2013 o godz. 14:23.
|