Cytat:
|
a co Cię obchodzi gdzie te pieniądze idą? To nie są Twoje pieniądze, tylko prywatny kapitał, a każdy ze swoim może robić co chce.
|
Po pierwsze podmioty, których roczne przychody przekraczają nawet kilkaset miliardów złotych są uprzywilejo.wa.ne podatkowo i jeżeli cokolwiek płacą, to tylko symbolicznie.
Cytat:
|
Zgodnie z zeznaniami CIT-8 za 2011 r. należny podatek dochodowy 20 wybranych podmiotów z branży handlowej wyniósł 709 mln zł - mówi "Rzeczpospolitej" Wiesława Dróżdż, rzecznik prasowy Administracji Podatkowej w Ministerstwie Finansów.
|
To stosunkowo niewiele, biorąc pod uwagę, że łączne przychody 20 największych firm handlowych działających na naszym ryku przekraczają 130 mld zł.
Po drugie podatki zapłacone w kraju uniemożliwią transfer gigantycznych pieniędzy za granicę. Co ma znaczenie dlatego, że żywność w Polsce mogłaby być tańsza, gdyby sieci hipermarketów przestały nakładać na sprzedawane towary kosmiczne marże.
Po trzecie hipermarkety niechętnie współpracują z dostawcami małej czy średniej wielkości: większość produktów kupują w wyniku negocjacji prowadzonych na szczeblu krajowym a nawet światowym.
I w końcu po czwarte hipermarkety przy każdym otwarciu nowej placówki triumfalnie obwieszczają stworzenie nowych miejsc pracy. Jest to prymitywne oszustwo, niestety wielu wierzy (lub chce wierzyć) w takie bajki. Jedno miejsce w supermarkecie niszczy kilka a nawet kilkanaście miejsc pracy w lokalnym handlu. Hipermarkety nie tylko zabierają pracę handlowcom: wchodzą także w segment produkcji, tworząc wyroby sprzedawane pod własną marką. Takie wyroby są sprzedawane grubo poniżej cen innych, markowych wyrobów. Wytworzeniem takich wyrobów zajmują się mali producenci, z reguły nie posiadający znanej marki ani silnej pozycji rynkowej. Całą marże zgarnia oczywiście hipermarket.
Oprócz absurdalnych zwolnień, którymi obsypywane są w Polsce duże sieci handlowe (m.in. zwolnienia z VATu, podatków gruntowych, etc.) należy wspomnieć jeden element: osławione ceny transferowe. Proceder ten polega na wykorzystywaniu różnic w podatku dochodowym w poszczególnych krajach. Ponieważ stawki podatku dochodowego od osób prawnych w Polsce są relatywnie wysokie, hipermarkety zawyżają wartość towarów przywożonych do naszego kraju. Poza tym koszty powiększane są przez usługi dokonywane przez podmioty zagraniczne (np. doradcy, eksperci i konsultanci francuscy). Skutki są takie, że w Polsce generowane są wyłącznie koszty, podatek płaci się od dochodu (dochód = przychód - koszt), a ponieważ prawie żadna sieć handlowa w Polsce oficjalnie nie osiąga dochodu, to do kasy państwa nie wpływa ani złotówka! Działalność państwa jest finansowana przez kupców handlujących na bazarze, którym nikt nigdy żadnej ulgi nie dał. W zamian za płacenie podatków kupcy usuwani z najlepszych punktów miast, a w miejscu targowisk stawiane są kolejne biurowce. Z kolei konsumenci też powinni dostrzec, że kupując w supermarkecie w konsekwencji zabiorą miejsca pracy... samym sobie, bo lokalny handel, przemysł i rzemiosło niedługo będzie istnieć wyłącznie na papierze. Oby zmiana świadomości nastąpiła, zanim bezrobocie w Polsce wzrośnie z 14% do 40% .