Wyświetl pojedynczy post
seyab
Junior Member
 
Od: 10.2012

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#63012
Stary 02.06.2013, 09:28
Cytat:
I druga sprawa Wojciechowskiego.
Fajnie, że trzymał krótko piłkarzy. Podobno. Gorzej, że metodami takimi jak i jego wycieranie nosa szalikiem. Prostackimi. Ale każdy, kto bywa w biznesie zdaje sobie sprawę, że zepsuł rynek. Jego pieniądze to prawda. Ale konsekwencje ponosili inni. Jego nie ma konsekwencje ciagną się dalej.
Ale jak zepsuł? Chciał dobrych polskich piłkarzy, a tych jest bardzo ograniczona liczba, więc musiał płacić więcej. Oczywiście mógł sobie powiedzieć "Wystarczy" i szukać zagranicą, ale tam kwoty potrafią być jeszcze większe.

Zresztą, czym Wisła (i sporo innych polskich klubów) może przekonać piłkarza (dowolnie: młody zdolny, doświadczony, krajowy, zagraniczny), jak nie kasą? Znakomita organizacją? Doskonałym zapleczem? Pięknym stadionem? Nie, tylko kasa i jeszcze raz kasa.

W naszym klubie wszystko siadło od ogłoszenia planu oszczędnościowego. Piłkarze z drużyny nagle usłyszeli, że są przepłacanymi szmaciarzami (abstrahując od tego, jaki był ich rzeczywisty poziom sportowy), a do nowych poszedł wyraźny przekaz - w Wiśle zawsze była wypłata na czas, piłkarz nie powinien myśleć codziennie o sprawdzaniu konta czy kasa doszła, a teraz "No niestety, są zaległości, wkrótce spłacimy". I jak tu przekonać kogoś dobrego do przejścia do takiego klubu?
Odpowiedz cytując