|
Zdaję sobie sprawę z argumentów ekonomicznych jakie zostały tutaj przedstawione, na tyle twardo stąpam po ziemi, że jeśli w toku dyskusji na temat wolnej niedzieli padną twarde dane ile osób straci pracę, jestem w stanie przyznać racje osobom, które są przeciwne takiemu zakazowi. Choć ta decyzja i tak nie jest zależna od Nas. Z drugiej jednak strony bezrobocie szybko rośnie bez względu na zakaz handlu w niedziele. Nasza gospodarka z każdym miesiącem słabnie w zastraszającym tempie. Otwarte galerie handlowe nie "uzdrowią" tej sytuacji. Jak dalej tak pójdzie to tylko garstkę "uprzywilejowanych" osób stać będzie na robienie zakupów nie tylko w niedzielę. Reszta co najwyżej może popatrzeć na wystawy w galeriach. Nie można tego zrzucić na światowy kryzys, lecz na nieudolność obecnej władzy lub co gorsza celowe działanie dla osiągnięcia własnych korzyści. A tak nawiasem mówiąc pomysł zakazu handlu w niedzielę popiera ponad 49% przeciwnych temu jest 45%, więc w tej kwestii Polska jest podzielona. Jeśli chodzi o Hiszpanię to kilka lat temu sklepy wielkopowierzchniowe otwarte były jedynie w pierwszą niedzielę miesiąca, choć nie sądzę by coś się tam pod tym względem zmieniło (jednak otwarcie galerii w niedziele nie zahamuje wzrostu bezrobocia w Hiszpanii tak prawdę mówiąc nic to nie poprawi).
Ostatnio edytowane przez hiszpan00 : 02.06.2013 o godz. 08:11.
|