Bobek90 napisał(a):

Większego bełkotu rodem z komuny jeszcze nie słyszałem. "Wolnoć Tomku w swoim domku" teraz obowiązuje,czyli " dziki zachód" jakbyś jeszcze nie wiedział, czyli kupuję i płacę jak mogę i chcę a jak na tym ląduje, to moja sprawa, jeśli jestem wypłacalny. Te zasady obowiązują zarówno w ligach najbogatszych, jak i najbiedniejszych. Opowiedz swoją filozofię w Anglii albo gdzie indziej na zachodzie a wyśmieją Cię na bank, bardziej niż tutaj. Powiedz Abramowiczowi, że płaca dla trenera nie może być większa od budżetu najlepszego klubu polskiego lub że zarobki pilkarzy 300 tys funtów tygodniowo, czyli tyle ile Wojciechowski płacił rocznie, to przestępstwo stulecia a już płacenie 100 mil funtów za jednego piłkarza, czyli tyle ile Canal+ płaci całej Ekstraklasie polskiej, to niesprawiedliwość dziejowa, gdyż nikt nie jest wart aż takich pieniędzy i to wszystko psuje polski rynek piłkarski i nie tylko. A takich Abramowiczów w Europejskiej piłce jest po kilku w każdym kraju piłkarskim, potem jest po kilku o 50 % mniejszych miliarderów ze swoimi klubami i jeszcze po kilku mniejszych o 75% itd. I u nich potrafią zesłać w niebyt, największe nawet gwiazdy, jeśli grają piach, za tak ogromne pieniadze. I nie tną się z tego powodu żyletkami oraz nie straszą kibiców porzucaniem klubu czy jego bankrutowaniem. Tak więc nie lecz polskiej piłki socjalizmem, bo to już dawno upadło na pysk i do dziś płacimy frycowe za ten eksperyment, choć nadal widzę jest wielu krzyczących - komuno wróć. Wojciechowskiego było stać na polskie warunki zakupu i miał takie samo prawo do tego, jak Abramowicz u siebie, a czy błędnie czy nie, to jego sprawa i problem klubu i jego kibiców.
Nic nie zrozumiałeś z mojego przekazu o Wojciechowskim, bo to nie tylko Twoje socjalistyczne dywagacje o "psuciu" piłki pieniądzem, a przede wszystkim wymaganie za te pieniądze stosownych wyników lub chociaż ciężkiej pracy, tak jak dzieje się to na zachodzie. Wojciechowski wprowadzany w maliny co i rusz przez swoich doradców ze świata piłki, potrafił chociaż zsyłać takie drogie pomyłki do głębokich rezerw i brać kolejnych w ramach konkurencji. O tą jego manierę się upominałem w polskiej piłce przede wszystkim, bo w Wiśle dla przykładu, największe nieporozumienia muszą grać i kaleczyć ten klub, do ostatniej kropli ich kontraktu. To że chłop był w gorącej wodzie kąpany to inna sprawa i wylądował, jak wylądował, ale jaj mu nie brakowało, żeby to polskie badziewie piłkarskie nazywać i traktować po imieniu.
A Ty wyskakujesz z jakimiś hasłami o dobru polskiej piłki i Wojciechowskim, który to dobro popsuł na rynku i gdzieś Tobie jeszcze wiadomym miejscu. Co Wojciechowskiego obchodziły inne kluby w Polsce

Czy Ty nie rozumiesz, że jego interesował własny klub i nic więcej. Tak jest na całym świecie. Co innego kadra narodowa lub przestrzeganie zasad i przepisów ligowych i ocenianie kogoś pod tym względem, a co innego wtrącanie się i nagonka badziewiaków pilkarskich na faceta, który płacił i żądał za to efektów, a wszyscy w tym i media, stawały w obronie tych włoskich strajkowiczów lub nieudaczników zsyłanych do rezerw. Musiał przegrać i wcale nie wygrała polska piłka, tylko badziewiaki tej piłki. Nie mówię tu o wymuszeniach rozwiązania kontraktu, lecz o zsyłce do głębokich rezerw i lamentach mediów nad tym faktem, mimo że w ich miejsce Wojciechowski sprowadzał następcow z nadzieją na lepsze efekty a nie gorsze. Do dziś nie mogę pojąć , jak canal + mógł w tej nagonce uczestniczyć a nie dążyć aby ich produkt piłkarski był na jak najwyższym miejscu, tak sportowo, jak i finansowo, dzięki między innymi takim Wojciechowskim, a nie sztucznie podtrzymującym piłkarstwo polskie na pół gwizdka - spółkom państwowym czy sponsorującym połowę klubów ekstraklasy Prezydentom Miast za społeczne pieniądze, jak za dawnej komuny, byleby trwać. I mamy co mamy. To już lepiej zwolnić takich Wojciechowskich z podatku od sponsorowanych klubów, lub uczynić je łagodniejszymi, gdyż utrata tych pieniędzy dla skarbu państwa, będzie i tak mniejsza od tych pakowanych w piłkę przez te w/w spółki i urzędy, a zyski dla piłki byłyby prawdopodobnie nieocenione w kontekście dążenia do poziomu Europy. Choćby stawianie na szkolenie byłoby intensywniejsze, gdyby objęte zostało takimi ulgami w podatku, tak na inwestycje, jak i działalność.
EDIT
Bobek 90 - odpowiedź bez komentarza