JOSE 841 co do zasady pełna racja! Być może w kwestii stabilności finansowej można by podyskutować, bo głównym czynnikiem zatrudnienia JB było hasło "oszczędność wszędzie i kosztem wszystkiego". Mam jednak pewne obawy, co stanie się z klubem, gdy kurek z "Telefoniki" zostanie zakręcony, nie można tego wykluczyć.
Tym bardziej dziwi mnie bierność w poszukiwaniu nowego sponsora, na koszulki, na stadion. W zasadzie nie ma się czemu dziwić, skoro Wisła nie potrafi zamknąć kwestii stadionu, jego sponsora, kosztów oraz innych spraw pokrewnych. Nie wierzę, że nie ma chętnych na Wisłę - to wciąż magnes, firma na rynku piłkarskim, lecz potencjał jest absolutnie niewykorzystany - to mnie martwi - bo kiedy ktoś się obudzi ze snu może być za późno.