|
Dopoki Cupial bedzie traktował Wisle jak kazdy inny biznes lub kazda inna firme to tak to bedzie wygladac. Klubu nie mozna traktowac jak przedsiebiorstwa, w ktorym stara sie zminimalizowac koszty celem osiagniecia zysku. Nie mozna plakac nad kazda stracona zlotowka, nie mozna minimalizowac niepotrzebnych (z pkt widzenia kazdej innej firmy) wydatkow, rozliczac co do grosza kazda strate itp itd. To jest codzienny swiat przedsiebiortw i zgoda, ale on nigdy nie przypasuje do realiow sportowych, realiow finansowania klubu. Na to trzeba spojrzec jak na kaprys, a nie przedsiebiorstwo ze wszystkimi jego regulacjami, nadzorami, statami itp. Ale niestety jesli chce sie osiagnac sukces z klubem, w sporcie to trzeba wejsc w zupelnie inna mentalnosc, a nie plakac, ze przyszlo kilku zawodnikow z wyzszymi kontraktami i nie osiagneli sukcesu. Panie Cupial, bedzie jeszcze bolesniej.. Kupi pan pilkarzy po 1,2,3 mln EUR, da im po 1mln EUR za sezon, a i tak szansa na sukces w Europie nie bedzie nawet 70%-towa. I co wtedy ? Zawal i tragedia, amok i wyjscie z Wisly ? Przeciez te kluby Tureckie, Ukrainskie, Cypryjskie, pomimo, ze zjadaja budzetami polska lige to i tak wyniki maja w kratke. Rzecz w tym, ze maja i sa na tym poziomie sredniaka europejskiego. Wiec trzeba zupelnie zmienic spojrzenie i mentalnosc na wydawanie pieniedzy na klub. Tu sie nigdy nie zyska, tu zawsze bedzie niepewnosc i predzej czy pozniej strata. Wiec jak Cupial dazy do malych wydatkow, strat i sukcesu to pora jak najszybciej podziekowac i zrezygnowac. Oszczedzi zdrowia sobie i innym.
Ostatnio edytowane przez nesta : 01.06.2013 o godz. 18:20.
|