Smyrgu napisał(a):

nic nie bedzie...świat nie składa sie z jednej opcji...zawsze jest inna droga...poza tym na Wisle Kraków wiele interesujacych firm ma chęć ale Cupiał pomimo braku umiejetnosci i planu ma ambicje ktore go trzymają przy tym klubie...
nie milosc do klubu jak wiekszosc kibicow...na pewnym poziomie biznesu globalnego to prestiż być wlascicielem klubu pilkarskiego a już wystepy tego klubu w elicie LM mowi samo za siebie...to jest poprostu prestiż dla samego być w tym gronie...a jak wiadomo futbol laczy biznesy całego swiata i wszelkich branz...
czy sytacja kiedy ktos przejmuje Wisle i robi z niej klub lepszy niz Wisla Boguslawa Cupiala , jest obecnemu wlascicielowi na ręke ?... Oprocz pieniedzy ktore nalezy zaplacic za Wisle trzbe do tego przekonać samego wlasciciela...a to zdecydowanie trudniejsze niz ta suma do przelania...
|
Ambicja ambicją, czasem chorą ambicją. Bardziej niż ambicja Cupiała w klubie trzyma KASA, a raczej chęć ODZYSKANIA KASY, którą wpompował w ten klub. Cupiał łudzi się, że ewentualny awans do LM spłaci długi Wisły wobec "Telefoniki". Awans do LM nie poprawiłby sytuacji Wisły, na to nie ma co liczyć. W 2008 roku Cupiał mógł sprzedać Wisłę, pojawił się ciekawy inwestor - niejaki Waldemar Kita, który sondował możliwość wykupienia krakowskiej Wisły. Kwota, którą zażyczył sobie Cupiał była niewyobrażalnie nieopłacalna - oscylowała w granicach 100 mln zł (a więc tyle, ile Cupiał zainwestował w Wisłę), gdy jej rynkowa wartość nie przekraczała 40 mln. Sam Kita proponował bodajże 30 mln. Dziś jest właścicielem FC Nantes, a kwota którą wpompował w Nantes to około 45/50 mln euro - podkreślam - euro (w ciągu 4/5 lat). Gdyby podobną kwotę wpompować w Wisłę, dziś Biała Gwiazda byłaby potentatem w kraju i stałym bywalcem na europejskich salonach. 200 mln zł utrzymałoby Wisłę na topie. Nie uwierzę, że Cupiał podobne środki przeznaczy na budowę nowej, młodej Wisły. To marzenia ściętej głowy. Boję się, że sprzątanie należałoby od góry, począwszy od zmiany właściciela, który racjonalnie podejdzie do piłki, a nie tylko ambicjonalnie i finansowo. Dziś wartość Wisły to ok. 30/35 mln zł. Wystarczy dorzucić drugie tyle, by Wisła funkcjonowała na przyzwoitym poziomie. Budżet 70-90 mln to budżety BATE, Steaua Bukareszt, Dinama Zagreb czy Kopenhagen, a więc klubów, które w LM grają - jak widać więc można awansować nie mając kokosów w kasie. Wystarczy pomyśleć o czymś więcej, niż tylko o kasie i niespełnionych marzeniach.