AS82 napisał(a):

Napisałem "chyba" bo być może ty tak nie pisałeś ,ale tak rozumuje to powiedzmy prawicowe środowisko ,że za wszystkim ktoś stoi , jakiś układ ,a jakby trzeba kogoś wskazac palcem z imienia i nazwiska to cisza.
Na papierze to może i jesteśmy państwem świeckim , a jak jest naprawde to każdy wie. Kler naciska i wymusza na rządzie swoje stanowisko. Ordynacje mamy kulawą ,ale jakiś wpływ na wybór posłów ,minimalny, ale jest , natomiast ja ksiezy nie wybieralem i nie zycze sobie ,żeby uczestniczyli w jakis naradach z politykami w sprawach np. in vitro czy funduszu koscielnego.
|
A dlaczego nie, skoro to ich to bezpośrednio dotyczy lub chcą zabrać w tej sprawie głos. Nie słyszałeś o czymś takim jak konsultacje społeczne?
Ja np nie wybierałem nikogo z organizacji profrekwencyjnych i też może nie życzyłbym sobie, żeby uczestniczyły w jakiś naradach z politykami....no ale mamy kolego demokrację, demokrację w której najchętniej odebrałbyś prawa głosu niektórym środowiskom.
http://www.wyborydosejmu.pl/2011/03/...pozarzadowymi/
Cytat:
|
W dniu 4 marca 2011 r. w piątek o godzinie 10.00 w Pałacu Prezydenckim odbędą się konsultacje Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego z przedstawicielami organizacji pozarządowych m.in. organizatorami kampanii profrekwencyjnych.
|
http://www.ekoportal.gov.pl/opencms/...nstwa/A51.html
Cytat:
Konsultacje społeczne to proces, w którym przedstawiciele władz (każdego szczebla: od lokalnych po centralne) przedstawiają obywatelom swoje plany dotyczące np. aktów prawnych (ich zmiany lub uchwalania nowych), inwestycji lub innych przedsięwzięć, które będą miały wpływ na życie codzienne i pracę obywateli. Konsultacje nie ograniczają się jednak tylko do przedstawienia tych planów, ale także do wysłuchania opinii na ich temat, ich modyfikowania i informowania o ostatecznej decyzji.
Konsultacje społeczne to sposób uzyskiwania opinii, stanowisk, propozycji itp. od instytucji i osób, których w pewien sposób dotkną, bezpośrednio lub pośrednio, skutki proponowanych przez administrację działań.
|
AS82 napisał(a):

|
Dobrze ,że przynajmniej są te niszowe "Fakty i Mity" bo mozna się dowiedzieć o tych wszystkich rzeczach których pisałem , w POPISowej TVP o tym nie usłyszysz,co najwyzej mozesz sobie ogladnac "Ojca Mateusza".
|
No tak, tylko pytanie : na ile te wszystkie rzeczy mają coś wspólnego z rzeczywistością? Chciało ci się choć raz zweryfikować zawarte tam informację w innych miejscach? Czy też może niczym Jagna z Chłopów wierząca w smoki uważasz, że "drukowanym napisane, to dyć musi musi być prawda".

Do Faktów i Mitów idealnie pasuje taki przedwojenny kawał. Tylko słowo Żydzi trzeba zamienić Księża, a jako nazwę gazety wpisać Fakty i Mity (no i zmienić kilka nazwisk

) .Wtedy skrajni medioci mieli Der Sturmer i wszystkiemu byli winni Żydzi, dzisiaj mają Fakty i Mity, a wszystkiemu winni są księża.
Cytat:
Do Goldberga czytąjacego na ulicy "Der Sturmer" podchodzi Silberstein i mówi z niesmakiem:
- Izaak! Dziwię się, że czytasz tę szmatę!?! Na co Golberg:
- Bo jak czytam nasze czasopisma, to tylko: tu pogrom, tam antysemityzm, tu zbezcześcili synagogę... A jak czytam to - to od razu: Żydzi opanowali banki! Żydzi rządzą na rynku budowlanym! Żydzi rządzą swiatem! Aż przyjemnie się to czyta!
|
AS82 napisał(a):

|
Śmichy chichy z paradek ,a chłopcy w czarnych sukienkach nie powodują u Ciebie śmiechu ?
|
Nie powodują, tak samo jak nie śmieszą mnie chłopcy w czerwonych sukienkach na uniwersytetach i chłopcy w białych chustkach w synagodze. Bo to jest kwestia tradycji i oznaka pełnionej funkcji, a nie chęci szokowania ludzi gołą d.. na paradzie.
AS82 napisał(a):

Pozatym co oni tam zamknieci ze soba po tych seminariach robią to pewnie Sodoma i Gomora...
|
Mam informacje z pierwszej ręki - niestety dla Ciebie, nic takiego nie ma tam miejsca... Więc niestety nie masz po iść do seminarium, zostaja Ci paradki no i Fakty i Mity do czytania z wypiekami na twarzy
Konrad. napisał(a):
|
Skąd w was katolikach takie lewackie poglądy?
|
Konrad. napisał(a):
|
Natomiast możliwość pracy w niedzielę, w żaden sposób nie ogranicza wolności chrześcijan. Nie muszą pracować akurat w handlu który wymaga dyspozycjności w niedziele. 90% firm jest zamknięta w niedzielę, ten skromny procent marketów pozwala w naszym kraju utrzymać to nie wielkie 15 procentowe bezrobocie...
|
Czemu mieszasz do tego kwestie religijne? Przecież Gwiaździsty, na którego komentarz odpowiedziałeś, ani jednego argumentu nie podniósł który by o to zahaczał. Tutaj linia sporu nie przebiega na lini katolik - niekatolik. Natomiast ciekawy jestem co miałeś na myśli, pisząc że "
ten skromny procent marketów pozwala w naszym kraju utrzymać to nie wielkie 15 procentowe bezrobocie"
