Wyświetl pojedynczy post
patrzal-lca
Member
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#488
Stary 31.05.2013, 20:24
palikot napisał(a):Wyświetl post
2 raz.
Jakby się opłacała, to w Polsce na co drugiej ulicy stała by akademia.
Gdyby się nie opłacała, to ani Lech, ani Legia, ani Piast, ani inne marki, jak choćby Barcelona nie zakładały swoich szkółek w Polsce. Tak dziś działa profesjonalny sport. Nie wiem, skąd przeświadczenie, że piłka nożna ma przede wszystkim zawsze przynosić zysk! Przynosi, jeśli najpierw odpowiednio się w nią zainwestuje! Nie jednorazowo, lecz długofalowo. Akademia nie daje tylko piłkarzy, akademia wychowuje także kibiców. Nigdy nie zapełnimy stadionu, nawet rozdając wejściówki po szkołach. Masz więc podwójną korzyść - piłkarzy i kibiców, którzy nie są najemnikami, lecz od małego noszą Białą Gwiazdę - tak się buduje prawdziwy klub z tradycjami. Wystarczy policz koszt szrotu, który Wisła ściągnęła w ostatnich latach (kwoty odstępnego+wynagrodzenie) oraz policzyć osiągnięty z tego tytułu zysk. Za Toneva Lech potrzyma ok. 3 mln euro. Pytanie, ile Wisła zarobiła na Maorze Meliksonie, którego potencjał był znacznie wyższy. Widać, że albo ktoś nie umie liczyć, albo zarządzać. Do wyboru.

Smuda być może odniesie sukces, zdobędzie mistrzostwo, Cupiał znów rozsprzeda najlepszych zawodników (jak co roku) licząc na ogromny zysk! Zastanawialiście się, co stanie się za 5 lat? Jeśli nic się nie zmieni, Wisła skończy tak, jak Polonia Warszawa. Wystarczy, by Cupiał zawinął manatki, podobnie jak Wojciechowski. Skończy się dopływ gotówki. Nie pozostanie nic, kompletnie. Spalona ziemia. Przez 10 lat triumfów każdy myślał "tu i teraz". Mistrzostwo i wyprzedaż. Sprzedawać można, owszem - ale trzeba mieć potencjał wśród zmienników. Czy dziś Wisłę stać? Wisła nie ma pierwszej 11-stki na odpowiednim poziomie, a co dopiero mówić o zmiennikach.
Odpowiedz cytując