|
Trudno ocenić jednoznacznie ten ruch. Z jednej strony Smuda jest skompromitowany swoimi wynikami w dwóch ostatnich miejscach pracy i ostatnie realne sukcesy miał na początku tego wieku, ale z drugiej strony zęby bolały od oglądania zespołu Kulawika od początku do końca i mimo mizernej kadry można było odnieśc wrażenie, że drużyna gra bez trenera (co zresztą potwierdzałyby ostatnie komentarze Kosy). Smuda to jest jednak jakiś impuls, przy wszystkich swoich wadach i zaletach. Oczywiście, że wolałbym trenera a la Maaskant, ale bądźmy poważni - jak na chude lata myślę, że mogło być gorzej.
Jak pisał bodajże Nesta, jeśli dla Smudy alternatywą ma być Kulawik, to ja jednak wolę Franza.
Fakt zatrudnienia Smudy przez BC odczytuję jako drobniutki promyk nadziei na lepsze czasy, bynajmniej nie przez osobę Franza. Gdyby BC absolutnie wszystko w klubie zwisało, zostawiłby Kulawika albo zatrudnił Kieresia czy innego Mroczkowskiego, który będzie pracował za 8000 zł i spróbuje ugrać 12-13 miejsce.
Ostatnio edytowane przez d : 31.05.2013 o godz. 20:09.
|