Ponoć Franio podpisał kontrakt na dwa lata, czyli do trzech razy sztuka, bo może teraz nie zostanie wypieprzony wcześniej. Poprzednio nie udało mu się dotrwać do takiego czasu. Za każdym razem zostawiał rozdup...ną drużynę, choć z drugiej strony za pierwszej swej bytności Wisła grała momentami świetny futbol (np. z Parmą).
Jak nie dadzą mu do pomocy jakiegoś dobrego speca od przygotowania kondycyjnego, to Wisła jest ugotowana na parę lat. Te jego przygotowania na oko... Tak na marginesie, żeby Cupiał jeździł prosić Frania aż do Niemiec, to jest przegięcie. Wyprawa po złote runo
