bonawentura napisał(a):

Bo wyobraź sobie, że są ludzie, którzy oprócz tego, by Wisła istniała, chcieliby by też dobrze grała. Widocznie dla Ciebie nieważne jest w której lidze, na jakim miejscu kończy rozgrywki, kto w niej gra, kto ją trenuje, kto jest dyrektorem zarządzającym, sportowym, czy skautem. Są ludzie, którym zależy na sukcesie sportowym Wisły, ale pomimo słabych wyników nadal jej nie opuszczają.
Twoją postawę nazwałbym dyletanctwem i niechlujstwem. Bo brak dogłębnej analizy dostępnych na rynku trenerów czy to przez Cupiała, czy też Bednarza jest jawnym zaprzeczeniem idei sportu oraz przeczy idei kibicowskiej. Cupiał jak Stalin wybierze sobie jedynych właściwych współpracowników - "wierne pieski" które na dobrą karmę przylecą mu trenować klub.
Informacja na temat tego, że Cupiał dogaduje się poza plecami zarządu ze Smudą to jakaś katastrofa, przypomina mi właśnie działania największych władców totalitarnych, którzy boją się nawet najbliższych współpracowników, więc załatwiają wszystko sami... Cupiał to typowy parweniusz, wszystko buduje bez ładu i składu, nie jest w stanie zaufać ludziom znającym realia, tylko psuje Wisłę Bednarzem, Kapką, którzy - a zwłaszcza Bednarz nie mają za grosz dobrego wychowania, tylko swoim działaniem plują na ten klub - i przykładów jest mnóstwo - od zakazu wprowadzania Jaliensa na boisko - bo jest drogi i nie warto marnować na niego kasy po zachowanie po meczu z Legią - moim zdaniem skandaliczne i pogrążające Wisłę - ze środowiskiem piłkarskim trzeba dobrze żyć, bo takich przypadków jak w meczu z Legią może być jeszcze więcej. Cóż - Bednarz to krytykant, człowiek, którego nikt w światku piłkarskim nie lubi, człowiek, który nie zna się na piłce i on nadal chce tutaj być prezesem. Wszystko w Wiśle jest żałosne i nielogiczne. I wszystko takie zapewne będzie dopóki Cupiał nie sprzeda komuś Wisły.
|
Moja postawa?
Sluchaj, ja kibicuje Wiśle a nie pilkarzom, dzialaczom czy wlascicielowi.
Nie lamentuje i nie rozdzieram szat dlategi ze X czy Y jest lub bedzie w naszym klubie z bardzo prostegi powodu, mianowicie nie mam na to najmniejszego wplywu.
Moim klubem jest Wisla i im jest gorzej tym mocniej jej kibicuje. Jesli ty tego nie rozumiesz lub dzialasz w przeciwna strone to tylko i wylacznie hujowo swiadczy o tobie.
" Nawet jesli przegrywasz...." Ktos kto to wymyslil nie był imbecylem i mial prawdopodobnie wieksze powody do zmartwien niz ty masz obecnie.
Myśl "kibicu"...
Co oznacza ze tobie zalezy? Co to zmienia? Nie wiem, chcesz medal za checi czy jak? Czy ma to jakikolwiek wplyw na decyzje ?
Kazdemu kibicowi zalezy !
No ale jak mam rozumiec twoja propozycje Wdowczyka? Przeciez to sie w pale nie miesci. Dzieki.