|
Wydaje mi się, że Termalica nie odpuszcza, Zawisza po prostu ostatnio bardzo dobrze i skutecznie gra w piłkę. W przegranym przez Niecieczę meczu z Cracovią cuda wyczyniał w bramce Pilarz, wyraźnie było widać, że zależy im na strzelaniu kolejnych goli. Nie odpuszczali również w Stróżach, z Łęczną czy z Wartą. Trzeba wziąć pod uwagę też to, że Moskal wyciąga z tej ekipy więcej, niż rzeczywiście są warci i jak się pojawia presja wyniku (a możliwości finansowe w Termalice Bruk-Bet przecież są spore) to mogą pękać, dla mnie nic w tym dziwnego.
Inna sytuacja z Flotą, tam wyraźnie odpuszczają i kolejny raz powtarza się sytuacja, w której na finiszu jest "mała" zadyszka. Z drugiej strony przed rundą wiosenną zrobili konkretne transfery, dosyć kosztowne jak na ich możliwości, więc sprawa jest nieco dziwna. Natomiast wczorajszy co do wyczynu Cabaja...nie sądzę, że ktoś ten mecz specjalnie ustawiał, dał temu czy tamtemu w łapę, ot "przyjacielski gest" zawodnika klubu o nic w tym sezonie już nie walczącego, związanego przez długie lata z klubem z Krakowa, przyjaźnie nastawionego do klubu z Nowego Sącza.
Zresztą powiedzmy sobie szczerze - gdyby to był faktycznie ustawiony mecz od A do Z, to zrobiliby to dużo bardziej subtelnie, widać przecież jaki dym się zrobił po tym "błędzie" Cabaja. Zresztą w takiej sytuacji Cabaj, jako były bramkarz Cracovii byłby najgorszym kandydatem do popełnienia błędu na wagę korzystnego wyniku dla Cracovii. Co nie zmienia faktu, że takie przyjacielskie odpuszczanie jest niedopuszczalne i po prostu żenujące.
|