|
Na okoliczność "wyczynów" Cabaja powstała taka oto anegdotka: po meczu dzwoni Stawowy do Cabaja-"Marcin ty ku**a idiota miałeś puścić bramkę ale nie taką teraz wszyscy będą nam patrzeć na ręce i do końca sezonu już nic nie kupimy...i jak ja się teraz profesorowi wytłumaczę z braku awansu "
|