Bóg Trybun (objawion) napisał(a):

Kompletnie się z tym nie zgadzam. Właśnie po to są drzwi i granice, żeby je zamykać. Trzeba chcieć (bo umieć w społeczeństwach silnie rozwiniętych jest następstwem chęci).
Presja? Meksyk? Europa wg Ciebie graniczy z Afryką i Bliskim Wschodem na podobieństwo USA i Meksyku? Absurd.
|
Może Śródziemne to niewielka przeszkoda dla emigracji, podobnie jak pustynie między USA i Meksykiem, czy morze między Kubą a Florydą. Liczy się stosunkowo niewielka odległość geograficzna. Ale odbiegliśmy mocno od tematu.
@Gwiaździsty,
Ok. Rozumiem twój punkt widzenia i z niektórymi twoimi poglądami się zgadzam (deportacje). Odnośnie zamknięcia granic (dla wszystkich?) dodatkowy problem polega na tym, że muzułmanie już tutaj są, a przyrost naturalny wśród nich jest wielokrotnie wyższy niż wśród Europejczyków. Tutaj jest pies pogrzebany. Kilkunastu milionów ludzi nie deportujesz z Europy tak po prostu. To jest niemożliwe, a już na pewno niewykonalne w humanitarny sposób. Trzeba uderzyć w środowiska kryminogenne i wspierać te bardziej umiarkowane. Zintensyfikować próby asymilowania jak największej ilości muzułmanów już przebywających w Europie.
Co do Polaków na emigracji to dobrze wiesz, że często robią tam burdel i dokonują brutalnych przestępstw. Reputacje w krajach zachodnich mamy raczej kiepską.
@Lukasz
Pewna segregacja jest oczywiście konieczna. Taka na pewno już istnieje na granicach, które wcale nie stoją w UE dla wszystkich otworem.