28.kolejka za nami. Jeszcze 16 meczy i koniec tego męczącego sezonu. Naprawdę niebywałe jest, że w dwóch ostatnich meczach zdobyliśmy JEDEN punkt, a mimo to dzielnie utrzymaliśmy 7.miejsce! Co więcej sytuacja na miejscach 7-14 może się jeszcze wywrócić całkowicie do góry nogami.
Ostatnie mecze sprawiły, że po raz 1. od niepamiętnych czasów 30 punktów chyba nie zagwarantuje utrzymania. Spadkiem, dzięki swojej koszmarnej postawie w ostatnich kolejkach (sportowym spadkiem, nie mówię o licencjach) jest zagrożona Jagiellonia. A kalendarz łatwy nie jest - na rozkładzie desperacko walczący Bełchatów i wciąż niepewny swego Ruch. Ależ byłoby zabawnie, gdyby w najbliższy czwartek:
Bełchatów wygrał z Jagą, Widzew przegrał z Koroną, Podbeskidzie pokonało Pogoń, Ruch przegrał/zremisował z Legią...
Na miejscach 11-16 byłoby przed ostatnią rozgrywką tak:
11.Jagiellonia 33pkt
12. Pogoń 32 pkt
13. Widzew 32 pkt
14. Ruch 30/31 pkt
15. GKS 30 pkt
16. Podbeskidzie 29 pkt
Wiem, że scenariusz irracjonalny, ale wówczas ostatnia kolejka i perspektywa meczów: Jagiellonia - Ruch, Piast - GKS, Pogoń - Polonia, Widzew - Podbeskidzie byłaby bardziej kusząca i ciekawa dla oka niż walka o mistrzostwo między Lechem a Legią...
