Wyświetl pojedynczy post
Mareq
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#26
Stary 26.05.2013, 17:07
Cytat:
Nie widzę żadnej nadziei dla Francji, Niemiec, Anglii, Holandii czy Stanów Zjednoczonych. Te kraje do 30-50 lat będą po prostu islamskie.
Z jakiej paki USA mają być islamskie ? Oni tam mają również problemy imigracyjne, ale z kim innym.


Cytat:
Nie wiem czy powtórka z 39 jest możliwa, skoro tak wyglądają współcześni mężczyźni w londynie...
Liczy się kto panuje nad siłą i skład tej siły, a nie jak wyglądają współcześni ,mężczyźni' na ulicach Londyn.
Kolorowi bez władzy i broni są mięsem armatnim.

Opcji są w zasadzie trzy.

1) Stanie się, to co w miało miejsce w czasach upadku starożytnego Rzymu, imigranci wraz ze wzrostem swojej liczebnością będą przejmowali coraz więcej ,obszarów' należących do obecnej Europy, jednocześnie przyjmując i utrzymując część rozwiązań tutaj zastanych. Różnice między Europejczykami a imigrantami będą się zacierały jednak na korzyść tych drugich (rasowo i kulturowo), przy biernej(co do zasad) roli dotychczasowych Europejczyków. Za 3-4 pokolenia Europa i Europejczycy, to nie będzie znaczyło to samo co obecnie. Na pewno dużą różnicą w stosunku do czasów upadku Rzymu jest to, że dojdzie do starcia dwóch wielkich religii monoteistycznych, które nie mają możliwości współistnieć razem. Chyba, że dojdzie do sekularyzacji i ateizacji, chrześcijaństwa bądź islamu(w Europie). Tutaj również upatruję bardziej korzystną pozycję imigrantów.

2) Autochtoniczna ludność Europy pomna doświadczeń historycznych w ramach samoobronnych procesów politycznych wytworzy ,,przeciwciała'', których zadaniem będzie eliminacja przybyszów zagrażających przetrwaniu tejże ludności. Efektem będzie powtórka(na większą skalę) z II WŚ, nie w sensie wojen między państwami, ale w sensie fizycznej eliminacji imigrantów w przypadku gdy nie powiedzie się(a nie powiedzie się, bo żadne z państw ,eksportujących' nie jest gotowe by przyjąć ich z powrotem) ich przymusowa deportacja.

3) Umiarkowani politycy rządzący obecnie Europą pójdą po rozum do głowy i w celu by nie ziścił się ani wariant 1 ani wariant 2 porzucą politykę importowania taniej siły roboczej z całego świata i łączące się z tym bajania o multikulti.

wis.la/ebo9f - powiedzenie Twierdza Europa nabierze swojego prawdziwego znaczenia. Imigracja zostanie praktycznie wstrzymana, przepisy ułatwiające ściąganie imigrantom członków swoich rodzin oraz azylowe zostaną zaostrzone, a wydatki na kontrole granic zewnętrznych zostaną zwielokrotnione.
W drugiej fazie może nastąpić ingerencja państwa w społeczność imigrantów już osiedloną w Europie. Po pierwsze rozbicie dużych skupisk imigranckich poprzez przymusowe przesiedlenia. Po drugie zwalczanie na poziomie prawnym i propagandowym szerzenie kultury imigranckiej (budowa meczetów, strój, próby wprowadzania miejscowego prawa zwyczajowego). Po trzecie, gdyby wszystkie pozostałe elementy nie doprowadziły do konkretów, mógłby zostać zastosowany wariant radykalny - ,australijski' (i to zadania już zdecydowanie przerosłoby możliwości umiarkowanych polityków) polegający na przymusowej asymilacji tj. odbieraniu nowo narodzonych dzieci z niektórych wyjątkowo ,opornych' rodzin imigranckich, jeżeli te nie zgodziły by się na przymusową deportację.

Wariant trzeci stanowi co najmniej balansowanie na granicy praw człowieka, których przestrzeganie jest obecnie jednym z fundamentów Europy, więc wydaje się on być co najmniej niemożliwy.

Przed takimi o to ,lekkimi' dylematami postawiła Europę radosna polityka imigracyjna spod znaku otwartości na świat.
Najbardziej prawdopodobny jest wariant 1

Problemem innej rodzaju jest też to, że UK ma pewne zobowiązania w ramach Wspólnoty Narodów.
Ostatnio edytowane przez Mareq : 26.05.2013 o godz. 17:15.
Odpowiedz cytując