lorddavy napisał(a):

|
To jest też kwestia rozleniwienia społeczeństwa i zbyt duży dobrobyt w krajach wysoko rozwiniętych. Rdzenni obywatele wolą nie pracować i żyć z zasiłków lub też wykonywać łatwiejsze zawody, do tych najcięższych i najmniej przyjemnych ściągnąć murzynów, arabów hindusów. Nam to na razie nie grozi bo nasz rząd nie ma w planach podniesienia poziomu życia obywateli. Jeśli jednak w przyszłości by nam się to udało to należy przemyśleć politykę ściągania obcokrajowców do najcięższych prac. Można pomyśleć o narodach słowiańskich zza wschodniej granicy, oni są w stanie się zasymilować z nami dość szybko. Są jednak niepokojące głosy oszołomów - A. Kwaśniewski np. wzywające do otwarcia granic. O tym trzeba mówić i piętnować takich ludzi. To na razie możemy zrobić.
|
Nie należy mylić sprowadzania taniej siły roboczej (na kontrakty jak kiedyś Polacy w Niemczech), która wjeżdża na określony czas z wizami krótkoterminowymi i wyjeżdza po skończeniu kontraktu z wizami na pobyt stały. Na te powinien być szlaban dla ludzi spoza Europy.
Mamy na wschodzie liczną Polonię, która w duzej mierze chciałaby się do Polski przenieść ale polityka rządu jest taka , że woli multikulti.