Mając do wyboru jedną z dwóch trenerskich ofiar losu stawiam na Czecha. Smuda ostatnio ma tendencję do zajmowania ostatniego miejsca, spuścił klub z drugiej Bundesligi, a to bardzo źle wróży naszym szansom na utrzymanie w przyszłym sezonie
A ten Rada - z CV od razu widać że straszny pierdoła, ale przynajmniej ze Spartą zajął miejsce w środku tabeli, czyli może uda mu się powtórzyć wynik Kulawika.