|
Prezes Polonii Warszawa Ireneusz Król przystąpił do działań, które mają pomóc klubowi w otrzymaniu licencji na występy w ekstraklasie. Rozmawia z piłkarzami, próbuje się porozumieć z urzędnikami, obiecał również spłatę długu licencyjnego. Z jakiego źródła i czy rzeczywiście do kasy Polonii miałyby wpłynąć środki, które zasypałyby dziurę budżetową, tego nie wie nikt. Ale Król znalazł się pod ścianą. Brak licencji oznacza praktycznie bankructwo spółki, być może również konsekwencje prawne dla jej faktycznego właściciela (prawnym jest spółka z grupy Ideon, WoodinterKom), w każdym razie same kłopoty. Prezes zaczął działać. Możliwe, że z czysto biznesowych pobudek. Jeżeli prawdą jest, że dług niezbędny do tego, by otrzymać certyfikat, wynosi około 5 milionów złotych, to biorąc pod uwagę, że od przyszłego sezonu Polonia w ekstraklasie z tytułu praw do transmisji - w związku z reformą ligi - otrzymałaby dwa razy większą kwotę, opłacalne jest wzięcie pożyczki pod zastaw przyszłych przychodów. A kredyt umożliwiłby spłatę zaległych pensji zawodnikom i pracownikom klubu, długu wobec urzędu skarbowego, ZUS-u.
|