|
A co w tym złego że ktoś kto mieszka powiedzmy 100 km. od Krakowa przyjedzie w dniu meczu parę godzin przed rozpoczęciem spotkania i kupi sobie w kasie?
Ważne żeby przyszedł,a kiedy i jak ten bilet kupi to już sprawa drugorzędna.
Bo takich stworzył nas świat, pełnych pogardy, zła i grzechu. Więc zawsze dumnie będziemy trwać, teraz i zawsze i na wieki wieków.
|