palikot napisał(a):

Rzekłbym, że nie na kredyt sukcesu nie da się osiągnąć. I wszystkiego, co w erze Cupiała wywalczyła, Wisła, to zasługa dodatkowych pieniędzy właściciela, których nie zapewniłyby ani wpływy z biletów, ani za prawa telewizyjne, ani ze sprzedaży pamiątek i zawodników. Problem więc nie polega na kredycie, tylko na tym, że Cupiał nie jest gotowy na dopłacanie do swojego hobby, jak na przykład ten pan i wielu mu podobnych (przy zachowaniu wszelkich proporcji)
http://sport.wp.pl/kat,1752,title,Ab...?ticaid=110a1a