Również uważam, że Łukasikowi się upiekło. Gdyby to nie był mecz na szczycie to sądzę, że sędzia mógłby sięgnąć po czerwoną. Należy też zauważyć, że Marciniak nie wymiękł w tej sytuacji i podjął walkę z Łukasikiem

Zawieszenie nie wchodzi jednak w żaden sposób w grę, bo "prolegijna" komisja nie może nałożyć kary na zawodnika, który otrzymał kartkę w czasie spotkania.
A Drozda już zostawcie. Niech dalej żyje w swoich spiskowych wizjach.