Ja jestem fanem Kinga

I jak masz trochę więcej czasu to przeczytaj sobie Dallas 63. No takiego klimatu to ja już dawno nie przeżyłem. Powrót do lat 60 i te wszystkie detale z tamtych lat sprawiają jakbym się tam przeniósł. A jak jeszcze interesuje Cię trochę historia to już w ogóle rewelacja.
Później można przeczytać Bastion (ale to na dłuższą posiadówę bo to grubo ponad 1000 stron).
Na koniec Ręka Mistrza. Też rewelacja
PS: Mogę być trochę nieobiektywny bo Dallas 63 skończyłem tydzień temu i jestem na świeżości.