Kolejny raz udowadniasz że na piłce się nie znasz.
Po pierwsze ścinał więc więcej czasu mu zajęła cała akcja. Układanie sobie piłki, patrzenie jak reaguje bramkarz. Kojarzysz takie terminy?

Po drugie tracił prędkość jak każdy napastnik, który nie chce walić na pałę tylko przymierzyć.
Po trzecie amator z gwizdkiem to jeden z najlepszych o ile nie najlepszy sędzia.
Kosecki mógł tam się nawet zatrzymać ale tak długo jak miał piłkę w zasięgu nogi Możdzeń nie miał prawa go skosić.
Z mojej strony EOT bo jesteś niereformowalny.