|
Czyli zęby bolały? Dziwią mnie takie relacje z tego spotkania, gdyż naprawdę mecz stał na dobrym, jeśli nie bardzo dobrym jak na nasze ligowe warunki poziomie. Pressing praktycznie przez całe spotkanie z obu stron, blokowanie kluczowych stref boisk, podwajanie/potrajanie zawodników stanowiących największe zagrożenie (Lovrencsics cały mecz z plastrem Wawrzyniakiem, ale pomagali mu również Kosecki, czy Łukasik zagęszczając strefę, w której Węgier się rozpędza), skuteczne powroty zawodników przez pół boiska (Vrdojlak, Łukasik, czy Kamiński) i przede wszystkim skuteczna defensywa, przy której nie brakowało poświęcenia (Jędrzejczyk oraz Murawski). Ofensywnie obie drużyny były mocno ograniczone, ale i tak każdy zespół miał 2-3 dogodne sytuacje.
PS. Wielka szkoda Korzyma, choć należy pamiętać, że to zawodnik, który nigdy nogi nie odstawiał (vel Wasyl), więc w pewnym sensie narażał się, że albo on komuś złamie nogę, albo jemu zostanie złamana.
Ostatnio edytowane przez emj10 : 19.05.2013 o godz. 20:50.
|