wolfy napisał(a):

Post opierał się na mojej wcześniejszej dyskusji z rav-em i maaarcinem w shoutboxie.
Nie wchodząc w szczegóły - są przesłanki, że ów "kurek" z pieniędzmi zostanie odkręcony (albo nie). rav i maaarcin raczej nie tworzą wirtualnej rzeczywistości, skoro dotarły do nich takie informacje, to znaczy że coś może być na rzeczy. Pewnie powiedzieli tyle ile mogli, ponieważ było to na shoutboxie, więc uznałem że mogę to na luzie przytoczyć.
Nie znając kontekstu tej rozmowy nie bardzo wiesz do czego pijesz, ale przynajmniej nie próbujesz - jak Grantar - dorabiać ideologii.
Sens mojej wypowiedzi był prosty - większe pieniądze mogą być przekleństwem, jeżeli znów zostaną wyrzucone w błoto. Za błędy i nieprawidłowości zapłacą nie Bednarz, Kapka czy Rogala, tylko Wisła.
Wybacz, Grantar, ale masz u mnie ignora. Nie trudź się.
|
Włączę się do Waszej dyskusji.
Jako, że o mitycznym zakręcaniu bądź odkręcaniu kurka słyszymy przed każdym sezonem, to po prostu przestałem zwracać na to uwagę. Sytuacja, w której od dobrego poranka szefa zależy los klubu jest chora ale nie nienormalna. Znaczy się nienormalna jest i owszem w normalnym profesjonalnym klubie, tylko my takim od dobrych kilku lat nie jesteśmy. Nie byliśmy ani przed Holendrami ani nie jesteśmy po nich.
Wszystko zaczęło się psuć w zamierzchłych czasach traktorzystów z Norwegii czy Tbilisi. Ale aby nie odbiegać za daleko od tematu i nie robić prehistorycznych wrzutek. Wrócę do kasy.
Staczamy się sportowo, finansowo i medialnie. Brak funduszy pogłębi sportową a co za tym idzie medialną sferę ale nagły przypływ gotówki niestety ale paradoksalnie naszą sytuację w dalszej perspektywie zrujnuje.
Tylko niepoprawny optymista może uwierzyć, że legionista, chorzowianin i milicjant są w stanie zapewnić rozwój klubu jeśli nie udało się im to dotąd. Obdarowanie ich nawet workiem złota to pewne jego marnotrawstwo za które znów nasz dobrodziej każe sobie zapłacić wrzucając do klubu kolejnego jegomościa z dziwną przeszłością...tylko być może tym razem naprawdę likwidatora windykatora.
Cupiał nic nie zrozumiał w trakcie lat poświęconych na topienie kasy. Nie zrozumiał bo nie wyciągnął wniosków, powielił błędy a w swojej zapalczywości i niecierpliwości postanowił rozliczyć klub, tradycje, zawierzone nadzieje a nie swoich doradców a tak naprawdę siebie.
W efekcie jesteśmy w sytuacji w której brak kasy skazuje nas na jeszcze szybszy zjazd w dół a dodanie pieniędzy na taki sam dół tylko z większym przytupem po jakimś czasie.
Jedynie zmiana struktury i wymiana ludzi mogłaby zmienić ten trend ale po ostatnich personalnych korektach nie ma na to absolutnie żadnych szans.