fialo napisał(a):

|
On nie bo ma ojca Wiślaka z głową na karku, który nie da na głowę wejść chlopakowi menedżerskim hienom, ale przyklady Stepinskiego, Milika, mlodego Clebera mówią co innego, hieny bajeruja malolatow jak tylko mogą, pozniej sie dziwic, ze taki Milik przrszedl do Bayeru i go nie ma.
|
Tak, tak...nawet z Arsène Wengerem przez lekko uchylone drzwi rozmawiali, ostatecznie zbywając go nagłym wyjazdem do chorej babci.
Ps:
Daj Bóg żeby więcej młodych miało tyle szczęścia co Milik.
Chłopak ma możliwość trenowania w profesjonalnym klubie, ma sznasę rozwoju wśród najlepszych o pieniądzach już nie wspominając...
Gdyby miał ojca z głową na karku to może by nie dał się tak zbajerować hienom.