fialo napisał(a):

Niestety z powodu choroby musiałem zostać dziś w domu, zamiast pojechać do Wrocławia i muszę oddać wam jedno. Szacunek dla każdego, kto ogląda mecze Wisły w TV. Zawsze się z was śmiałem, lekko szydziłem, ale teraz wam mowię - szacunek panowie. Jest to naprawdę ciężka męka oglądać to 'widowisko sportowe' przez 90 min, jakie nam fundują nasi pożal się Boże, ludzie czerpiący dochody zawodowej grze w piłkę nożną, bo ciężko ich nazwać nawet imitacjami piłkarzy. Skakałem po kanałach, szkoda że nie było M jak Miłość, bym się przynajmniej dowiedział, czy Marek odnalazł się już po tym jak Hanka przydzwoniła w karton. 60 min i dość. Bez stadionu nie idzie tego zdzierżyć.
|
Nie jesteś sam ))) Polska liga tylko na żywo. W TV to jest katorga. Na stadionie nawet jak widzę tą chu..e to jakoś inaczej to odbieram, Ba, nawet się emocjonuję mimo, że mam świadomość że mecz jest o pietruszkę. W TV można to zdzierżyć jakieś 20 min. Gdyby to jeszcze były mecze o "coś" to jakoś by to przeszło.