|
Bez Sobolewskiego, Małeckiego, Głowackiego nie istniejemy, nie udało się sklecić żadnej akcji. 36 letni Kosa wyróżniał się na tle reszty.
Miśkiewicz - po raz kolejny słabe wykopy, można się przyczepić do pierwszej bramki. Natomiast dwa razy nas uchronił przed stratą goli, mogło być 5-0 nawet.
Bardzo niedobrze zaprezentował się Chrapek, który wyróżniał się brakiem szybkości, nie radził sobie pod presją przeciwnika i bez wsparcia partnerów. Dodatkowo wpływ na jego grę to brak, będącego w dobrej formie, Sobola.
Genkov zrobił więcej od Sikorskiego, mimo że grał krócej, było z niego więcej pożytku, ale to nie jest żadna nowość.
|