|
Wisła raczej zachowała się tak jak zwykle... przecież podobna akcja była z Cleberami.
Bo przecież Wisła to renomowany klub i nie musi szanować swoich graczy. Powinni być wdzięczni, że mogą w niej grać.
Taka postawa pachnie mi Piechniczkowymi opowieściami o triumfie na Wembley.
Każdy szanowany się klub musi się rozwijać i patrzyć na przyszłość, a pierwsze co powinien robić to wiązać swoich pracowników ze sobą, nie tylko finansowo zachęcać ich do pozostania, ale też odpowiednim szacunkiem.
Nie do pojęcia jest dla mnie, że trener pierwszego składu nie wie kim jest gracz z Mlodej Ekstraklasy, który jako jedyny potrafi tam kopać piłkę (bo tak można odczytać reakcje Kulawika na pytanie, czy przewiduje w 18 Buksę). Albo mamy słaby przepływ informacji, albo ignorancje pracowników klubu. Skoro widać ewidentnie, że Wiśle brakuje napastnika, to chyba dobrym pomysłem byłoby zobaczyć czy może ktoś z młodszych roczników się wybija? Chyba, że lepiej jest dawać setną szansę Danielowi, Genkovowi czy Boguskiemu.
|