LuKaS TSW napisał(a):

|
Pewnie chodzi o Mariana Spychalskiego. Ale na drugą część zagadki odpowiedzi niestety nie znam.
|
Tak jest. Przed wojną dobrze rokujący architekt i zapalony komunista. Zostało mu to zboczenie do grobowej deski. Choroba o tyle szkodliwa, że jego rodzony brat - komendant Okręgu Krakowskiego AK - nie miał wielkich sekretów przed przyszłą partyjną szychą.