Cytat:
Premier Donald Tusk jest jednym z potencjalnych kandydatów na przyszłego przewodniczącego Komisji Europejskiej - poinformował szef chadeków w PE Joseph Daul.
(...)
Daul podkreślił, że decyzji o wysunięciu konkretnego kandydata chadeków nie należy się spodziewać przed końcem tego roku lub początkiem przyszłego. Zależy to od tego, czy CDU/CSU utrzyma władzę w Niemczech, czy też chadeków zastąpią tam socjaliści z SDP.
(...)
Wśród innych potencjalnych kandydatów EPL, poza Tuskiem, wymienił obecnego francuskiego komisarza UE ds. rynku wewnętrznego Michela Barniera, premiera Szwecji Fredrika Reinfeldta i luksemburską komisarz UE ds. sprawiedliwości Viviane Reding. Dodał, że także obecny przewodniczący KE, wywodzący się z chadecji Jose Manuel Barroso może zechcieć zostać na trzecią kadencję. Mianem dobrego kandydata określił też premiera Łotwy Valdisa Dombrovskisa.
|
http://www.rp.pl/artykul/11,1010036-...e-Barroso.html
Plotki, że Tusk jest brany przez chadeków pod uwagę przy ustalaniu listy potencjalnych przewodniczących zostały potwierdzone przez osobę, która kompetencje do tego posiada.
Ciekawa kwestia jest z tymi wyborami w Niemczech. Wygląda na to(co też nie jest jakimś zaskoczeniem), że Tusk jest głównym kandydatem wspieranym przez Merkel. Wygląda jednak też na to, że w przypadku gdyby CDU utraciło władzę w Niemczech(strata głosu w Radzie Europejskie), ale chadecja wygrała wybory do parlamentu europejskiego, to rządzącym w Niemczech i Francji socjalistom(głosy w Radzie Europejskiej) bliżej by było do Reding, Reinfeldta lub Barniera(tu akurat nie wiem czy jest to postać konfliktowa na politycznej scenie wewnątrz Francji, ale nie podejrzewam).
Inna sprawa, że jest to tylko nieoficjalna lista potencjalnych kandydatów, a sam Tusk się nie zadeklarował.