Ok ok - popieprzyło mi się

2 godz w drugą stronę. Wynika że jak będę w domu koło 21 to może zdążę.
O Wawrzyka się boję że ma słabą szczękę - jak dostanie silniej to może się zachwiać i pozamiatane.
Ale wiadomo że trzymam kciuki a nóż widelec będzie mega niespodzianka.
Jedno jest pewne - 12 rund żaden nie wytrzyma.
7 runda obstawiam - w obie strony
