Powrót Niezatapialnego na eksponowane stanowisko utwierdza mnie w jednym, że ktoś tu zupełnie postradał zmysły. Pan Cupiał łoży własną kasę na klub i sam decyduje o tym kto nim zarządza.
Teraz wychodzi kto działał na rzecz usunięcia z Wisły Holendrów, którzy pewnie popełniając błędy starali się wprowadzić w klubie normalne reguły gry obowiązujące na zachodzie. Panowie Kapka i Rogala korzystając z pomocy geniusza - Piechniczka (jego wypowiedzi z okresu zwolnienia Maaskanta) doprowadzili Wisłę tam gdzie ją mamy.
Biorąc pod uwagę ubiegłoroczne oszczerstwa w postaci obciążenia Holendrów długami Wisły, podczas, gdy środki dla klubu z europejskich pucharów (na które Holendrzy solidnie zapracowali) zostały zablokowane przez działania mentora Kapki - Mandziarę.
Kapka na stanowisku DS po tych wszystkich dziwnych manipulacjach na linii Mandziara - Wisła to efekt działań Pana Cupiała, efekt który w moim przypadku przelał czarę goryczy, którą serwuje nam Boss od pewnego czasu. Widocznie Pan Cupiał uznał, że Kapka widocznie jest godny zaufania, a skoro tak to znaczy, że dla mnie Pan Cupiał nawet gdyby wpompował do Wisły nawet cały Giewont kasy będzie dla mnie osobą niewiarygodną. Ponieważ Pan Cupiał nie zrezygnuje nigdy ze swoich 2 doradców, o których kompetencjach mam bardzo niskie mniemanie (nawet "Beret" ma większe dokonania od nich), oznacza to że za rządów Cupiała w Wiśle nie nastaną warunki do funkcjonowania profesjonalnego klubu.
Wolfy przypomina ostatnie "sukcesy" Niezatapialnego" - Jovanicia i Bunozę. Ja pamiętam efekt jego wspaniałego wypadu za kasę Wisły (nie Cupiała) do Brazylii i sprowadzenie stamtąd 2 wielkiej klasy piłkarzy Brasilię i Deci. Dlaczego za kasę Wisły

? Bo przecież dług Wisły wobec TF - czyt. Cupiała to efekt klasycznego miotania się Bossa i takich działań jakie podejmowali wskazani przez niego "MENAGEROWIE". Skoro Pan Cupiał decydował o tym kto zarządza klubem, a długi w znacznej częsci zgenerowali panowie pokroju Niezatapialnego w pierwszej części działań Pana Cupiała, gdy szastano kasą na wszelkie strony to niechaj te długi pospłaca Pan Cupiał - w końcu to on udzielał (poprzez sowich zaufanych chłopaków z RN) absolutorium tym "zarządzającym" klubem osobom.
Podejrzewam, że ostatnie decyzje podjęte przez Pana Cupiała spowodują, że na trybunach w meczach piknikowych z Lubinem i Ruchem zasiądzie po raz pierwszy mniej niż 10 tys. widzów.