fialo napisał(a):

|
On nie bo ma ojca Wiślaka z głową na karku, który nie da na głowę wejść chlopakowi menedżerskim hienom, ale przyklady Stepinskiego, Milika, mlodego Clebera mówią co innego, hieny bajeruja malolatow jak tylko mogą, pozniej sie dziwic, ze taki Milik przrszedl do Bayeru i go nie ma.
|
Ale nie każdy rodzic na siłę będzie chciał zarobic na swoim dzieciaku, Ci którzy maja trochę oleju w głowie jak już umieszczą swoje pociechy w Wiśle to raczej będą skłonni ku temu żeby karierę zaczynali właśnie tutaj. A co do podkradania talentów to taka praktyka jest stosowana na całym świecie przez największe kluby europy. Jedni wykradają innym.
Moim zdaniem jakiś przepis powinien to uregulowac.
Ogryzek napisał(a):

Milik to inny przykład - przeszedł do Bayeru za 2,8 mln euro i to zostało dla klubu. Gdyby nie takie pieniądze (klub sam chciał go sprzedać) pewnie dalej by grał w Górniku.
Natomiast tacy "przywiązani" jak Stępiński czy Cleber faktycznie nic nie dali swoim klubom. Ani gry dalszej ani pieniędzy dla kluby.
|
Cleber chyba chciał zostac w Wiśle ale nie był pełnoletni więc Senior go zabrał. A Wisła też mogła się lepiej zachowac wobec byłego zawodnika. Bo chyba mało kto chciałby dawac coś od siebie nie dostając nic w zamian.