fialo napisał(a):

|
On nie bo ma ojca Wiślaka z głową na karku, który nie da na głowę wejść chlopakowi menedżerskim hienom, ale przyklady Stepinskiego, Milika, mlodego Clebera mówią co innego, hieny bajeruja malolatow jak tylko mogą, pozniej sie dziwic, ze taki Milik przrszedl do Bayeru i go nie ma.
|
Milik to inny przykład - przeszedł do Bayeru za 2,8 mln euro i to zostało dla klubu. Gdyby nie takie pieniądze (klub sam chciał go sprzedać) pewnie dalej by grał w Górniku.
Natomiast tacy "przywiązani" jak Stępiński czy Cleber faktycznie nic nie dali swoim klubom. Ani gry dalszej ani pieniędzy dla kluby.