MatMario napisał(a):

Złapał kogoś na piciu po meczu... Piwo... W pokoju hotelowym. Dobrze że go z klubu nie wywalił.
Rozumiem przed meczem, rozumiem że leży najebany jak szpak, totalne nemo, że idzie z kumplem i każdy ma po kracie piw na wieczór ale bądźmy poważni. Co takie piwo, pite z umiarem zmienia. Pójdzie do Włoch czy Hiszpanii i zabroni wina wypić wieczorem?
Byłby poważny a nie robił z siebie szeryfa bo na głupka zaczyna wychodzić tymi ciągłymi płaczami. Tam nie miał lotniska, tam nie miał boiska, tam nie było wody...
|
Myślisz ze miał na myśli tylko jedno piwko? Chłopie on widział na treningu kto jest wczorajszy a kto zapieprza.
