
VS.
W ramach 27 kolejki TM Ekstraklasy będziemy świadkami braterskiego pojedynku,w którym nasza Wisła podejmować będzie w wyjazdowym spotkaniu Śląska Wrocław. Kibice obu ekip w przyjaźni żyją już od dłuższego czasu w związku z czym na trybunach szykuje się prawdziwe kibicowskie święto. Na boisku sentymentów nie będzie. Wisła w ostatniej kolejce wysoko jak na swoje możliwości wygrała z Koroną Kielce 3:0, natomiast Śląsk przegrał w Gliwicach z tamtejszym Piastem 3:2, grający w przewadze Wrocławianie stracili punkty i bramkę w doliczonym czasie gry.
Przed tą kolejką Śląsk plasuje się na 5 pozycji z 40 punktami wciąż z realnymi szansami na grę w pucharach w przyszłym sezonie. Wiślacy dzięki zwycięstwu i sprzyjających wynikach w innych meczach awansowali na 7 lokatę i po 26 spotkaniach mają na swoim koncie 34 oczka.
W jesiennym spotkaniu obu drużyn, Biała Gwiazda okazała się minimalnie lepsza wygrywając po bramce Ivicy Ilieva w 90 minucie. Wcześniej Sergiej Pareiko obronił rzut karny wykonywany przez Mateusza Cetnarskiego.
Meldunek z Wrocławia.
Śląsk nie ma już szans na obronę mistrzowskiego tytułu ale wciąż ma duże szansę na grę w europejskich pucharach, więc najbliższe mecze dla podopiecznych Stanislava Levego będą kluczowe. Przez własna głupotę i amatorkę jaką zaprezentowali w ostatnim meczu Wrocławianie spadli z trzeciego na piąte miejsce. Tym bardziej we Wrocławiu nie ma już miejsca na podobne mecze jeżeli naprawdę Śląsk chce zagrać w pucharach w najbliższym sezonie.
Gikiewicz dzieli..
Zapytać można czy dzieli i rządzi czy tylko dzieli?
Odpowiedź raczej jest jasna - tylko dzieli. Młody napastnik okazał się tym najbardziej prawym i doniósł na kolegę z zespołu, że ten na trening przychodzi po imprezie. Mowa oczywiście o Patriku Mrazie. Sytuacja podzieliła zespół, co ewidentnie widać po strzelonych bramkach przez Gikiewicza. Atmosfera w zespole na pewno nie jest idealna, do tego dochodzi zamieszanie z właścicielem klubu oraz z zaległościami finansowymi dla zawodników. Raczej przesądzone jest, że z klubem pożegna się gwiazda drużyny - Sebastian Mila.
Wszystkie te czynniki na pewno mają negatywny wpływ na postawę Śląska w obecnych rozgrywkach.
Pepe, Kaz, Mila, Sobota...
Przeglądając skład naszych najbliższych przeciwników warto zatrzymać się przy kilku nazwiskach. Pierwszy z brzegu
Piotr Ćwielong - były zawodnik Wisły Kraków w Śląsku gra o niebo lepiej niż na krakowskim podwórku, Pepe w tym sezonie strzelił już 7 bramek i jest najlepszym strzelcem WKS-u. Ćwielong jest jednym z ważniejszych ogniw zespołu Stanislava Levego. Ostatnimi czasy Pepe wyspecjalizował się w zdobywaniu bramek w ostatnich minutach spotkań - to uwaga do naszych obrońców, którzy swoją koncentrację powinni zachować do ostatniego gwiazdka piątkowego meczu.
Kolejnym ważnym zawodnikiem w składzie Śląska jest -
Przemysław Kazimierczak, który jestem jednym z dwóch piłkarzy WKS-u, który w tym sezonie rozegrał ponad 2000 tys. minut na ekstraklasowych boiskach. Kaz w swoim dorobku ma 3 bramki i 1żółtą kartkę.
Niekwestionowanym liderem zespołu jest
Sebastian Mila, który dzieli i rządzi w linii pomocy. Na swoim koncie Mila ma 6 bramek i 8 asyst, gra Śląska w dużym stopniu uzależniona jest od formy i dyspozycji ofensywnego pomocnika.
Waldemar Sobota - wszędzie go pełno, potrafi niekonwencjonalnie zagrać, urwać się obrońcą, przeprowadzić szybki rajd prawą stroną boiska - dużą pociechę ma z niego zarówno trener jak i reszta drużyny, która często korzysta z jego ofensywnych autów. Jak ważnym jest piłkarzem w drużynie świadczy fakt, że ma on najwięcej minut spędzonych na boisku ze wszystkich piłkarzy Śląska. Sobota ma swoim koncie oprócz 4 bramek również 4 asysty.
Oddadzą czy już oddali, a może nie ma o czym mówić?
W Wiślackich kręgach, często można usłyszeć to pytanie, a o czym mowa? Oczywiście o pamiętnym Mistrzostwie Polski, które w ostatnim meczu poprzedniego Śląsk zapewnił sobie po zwycięstwie nad Wisłą w Krakowie. Niektórzy do dziś zastanawiają się czy Wisła podarowała Śląskowi mistrzostwo, nie zdobywając bramki w ostatnich minutach ( sytuacja Ilieva, czy Rojewskiego), czy podobno przechodząc obok meczu.
Patrząc na naszą obecną formę, która zbytnio nie odbiega od tej zaprezentowanej w ostatniej kolejce, można stwierdzić że Wiślacy zagrali tak jak umieli najlepiej, bowiem do dziś mamy problemy ze zdobywaniem bramek w klarownych sytuacjach.
Z drugiej strony dla niektórych Śląsk ''oddał'' już Wiśle 3 punkty w poprzedniej rundzie, przegrywając w Krakowie 1:0. Wielu liczyło na to, że prawdziwe ''oddanie przysługi'' nastąpi w półfinale PP, w którym oba kluby zmierzyły się niecały miesiąc temu. Tak się jednak nie stało i Śląsk zasłużenie awansował do finału tych rozgrywek.
Dłużej nie ma się co rozwodzić nad tematem ewentualnego podarowania przez Wisłę mistrzostwa Śląskowi. Temat został zamknięty wraz z ostatnim gwizdkiem poprzedniego sezonu.
Młodzież szaleje.
Coraz odważniej i lepiej radzi sobie nasza krakowska młodzież. Zarówno Stolarski, Uryga jak i Chrapek w ostatnim meczu zaprezentowali się z dobrej strony i pokazali, że warto na nich stawiać. Podobnie powinno być w najbliższym meczu, o dziwo jednak największe obawy co do miejsca w wyjściowym składzie może mieć Michał Chrapek, który wskoczył na miejsce pauzującego za kartki Cezarego Wilka.
O co jeszcze walczymy?
Praktycznie przed każdym meczem zadajemy sobie to pytanie, koniec sezonu coraz bliżej a Wisła nadal nie jest do końca pewna utrzymania ani do końca nie straciła szansy na puchary. Nasze rozważania można zamknąć w jednym zdaniu:
Jak wygram walczymy o puchary, jak przegramy to walczymy o utrzymanie.
Czeka nas na pewno ciekawa końcówka sezonu, a praktycznie większość zależna jest od nóg, chęci i zaangażowania naszych piłkarzy.
Historia spotkań pomiędzy Śląskiem Wrocław a Wisłą Kraków:
Sezon 2007/08 - brak spotkań
Sezon 2008/09 - 23 listopada 2008, 16:45, Śląsk Wrocław - Wisła Kraków
2:1, Sebastian Mila 10, Krzysztof Ostrowski 69 - Antoni Łukasiewicz 76 (s)
Sezon 2009/10 - 2 października 2009, 20:00, Śląsk Wrocław - Wisła Kraków
1:3, Sebastian Dudek 80 (k) - Paweł Brożek 30, Piotr Ćwielong 57, Patryk Małecki 78
Sezon 2010/11 - 21 kwietnia 2011, 20:00, Śląsk Wrocław - Wisła Kraków
2:0, Radosław Sobolewski 2 (s), Łukasz Gikiewicz 64
Sezon 2011/12 - 25 listopada 2011, 20:30, Śląsk Wrocław - Wisła Kraków
0:1, Rafał Boguski 50 (k)
Poniżej przedstawiam terminarz 27. kolejki T-M Ekstraklasy:
17 maja (piątek)
18:00 Ruch Chorzów - Pogoń Szczecin
20:45 Śląsk Wrocław - Wisła Kraków
18 maja (sobota)
13:30 Legia Warszawa - Lech Poznań
15:45 Podbeskidzie Bielsko -Biała - Piast Gliwice
18:00 Górnik Zabrze - Polonia Warszawa
19 maja (niedziela)
14:30 GKS Bełchatów - Zagłębie Lubin
17:00 Korona Kielce - Jagiellonia Białystok
20 maja (poniedziałek)
18:30 Widzew Łódź - Lechia Gdańsk
Zapraszam do dyskusji!