Od jakiegoś czasu przyjmje wydarzenia związane ze strukturą spółki z obojętnością.
Zatrudnienie nowego dyrektora odzytuje li tylko jako manewr mający na celu wydobyie resztek pieniędzy, które da się jeszcze wyciagnąć.
Cyrk z ogłaszaniem tegoż po kilku dniach świadzy o kompletnej dziecinadzie w jaką pogrążyła się struktura spółki.
Ale nie tragizuje. W końcu może być gorzej.
Jak koleżanka nie awansuje pewnie Stawowy bedzie wolny. A jak Pogoń spadnie to Wdowczyk. W temacie trenera będzie w czym wybierać.
A jeśli chodzi o wakujące od kilku dni stanowisko szefa skautów to Beret też chyba lużny jest
