arti napisał(a):

|
No i wygraliscie.do końca 3mecze plus formalność ze Ślaskiem.moim zdaniem jak nie przegracie z Amiką to macie MP.
|
Myślę, że jak nie wygrają to jeszcze wszystko możliwe, bo Lech ma lepszy terminarz. Jeśli Legia wygra, wtedy zapewnia sobie w zasadzie Mistrzostwo Polski.
Szczerze mówiąc mi w tym sezonie bardziej podoba się polityka Lecha, naprawdę umiejętne transfery, stopniowo wprowadzana młodzież, która robi postępy, starsi w jakiś sposób zostali świetnie zmobilizowani przez Rumaka, Murawski czy Ślusarski przeżywają drugą młodość - wyglądają dobrze zarówno pod względem ambicji, jak i przygotowania fizycznego. Pod względem taktycznym, jak na warunki polskiej ligi, są przygotowani wzorowo, widać myśl w tej drużynie. Ciekawostką jest to, co mówili dziś w CF, czyli o ile dobrze pamiętam 16 czystych kont Lecha w tym sezonie przy przeróżnych ustawieniach defensywnych.
Wynik Legii natomiast w mojej opinii w większym stopniu (niż Lech) jest oparty na wysokim budżecie i bardzo dobrych w naszych warunkach zawodnikach, szerokiej kadrze, niż faktycznej pracy trenerskiej. Co nie znaczy, że Urban nie spełnia swojego zadania, ale praca Rumaka w Lechu musi się po prostu podobać. Jest to gość, który w Poznaniu powinien zostać na lata, nawet jeśli zdarzą mu się słabsze momenty, bo widać, że potrafi budować, potrafi analizować, potrafi w umiejętny sposób wpasować się w filozofię klubu, widać, że jest z nim emocjonalnie związany.
Takim człowiekiem mógł być w Wiśle pan Moskal, ale jak wiadomo w Wiśle zawsze wszystko jest postawione do góry nogami. No to pan Kazek robi świetny wynik w malutkiej Termalice. Jeszcze co do Urbana, to oglądając mecze Legii wydaje mi się, że czasem jednak pan Jan ulega pokusie stawiania na tzw. "doświadczenie", granie za nazwisko. Dobry przykład to ich mecz ze Śląskiem w finale. W środku pola gra bardzo słaby mecz dwóch zawodników, w równym stopniu: Vrdoljak i Gol. Kto zostaje uznany kozłem ofiarnym? Wiadomo, łatwo przewidzieć, że ten który przyszedł z Bełchatowa, a nie ten brodaty, który przyszedł z wielokrotnego Mistrza Chorwacji. Nie dziwie się więc owej frustracji Gola ściągniętego w 30 minucie meczu.
Z drugiej strony Urbanowi nie przeszkodziło to w ustawieniu dobrego, naprawdę uczciwego składu przeciwko Jagiellonii. Postawił na faktycznie najlepszych i ci odpłacili mu się wyjazdowym trzy do zera. Generalnie końcówka sezonu zapowiada się dosyć ciekawie.