|
Z dniem dzisiejszym (11 maj 2013) tj. od meczu Wisła - Korona kibice wchodzący na stadion nie są wpuszczani na trybuny z przedmiotami które można nazwać pakunkiem np. plecak, torba, siatka.
Powyższe przedmioty należy zostawić w depozycie.
Teraz pytania:
1. Dlaczego organizator nie wydał żadnego komunikatu do kibiców wybierających się na mecz? Można było dowiedzieć się dopiero post factum - przy próbie wejścia na stadion.
Już nie wspominam, że o uwłaczającym traktowaniu.
Pretensje, że zadałem pytanie dlaczego nie było żadnego komunikatu.
Zamieszanie powoduje spóźnienie się na mecz.
Kreuje się nerwowa atmosfera...
Jako ciekawostka, nikt z geniuszy którzy wpadli na ten pomysł nie raczył poinformować kobietę pracującą w depozycie...
2. Jak organizator chce rozwiązać powyższą kwestię rozmieszczenia depozytów? Zostały wprowadzone nowe ograniczenia, które dotykają znacznej liczby kibiców. Czy mały barak za trybuną G jest wstanie pomieścić ponad 30 tys. potencjalnych "pakunków"? - zakładając pesymistyczny dla organizatora scenariusz.
Pomijam kwestię, że klub wpadł na genialny pomysł, żeby nieświadomy kibic w bramie dowiadywał się, że nie wejdzie na stadion, a potem w pospiechu musi obejść cały stadion by złożyć plecak w depozycie.
Czy tak organizator ma zamiar zachęcać kibiców do przychodzenia na stadion?
|