Wyświetl pojedynczy post
Kole Jorz
Member
 
Od: 02.2013
Skąd: Poznań

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#43
Stary 11.05.2013, 00:01
Jako osoba postronna, patrząca na wasz klub z boku (przynajmniej wtedy, gdy Lech nie gra z Wisłą ) i niezwiązana emocjonalnie ani z Wisłą ani z jakimkolwiek jej zawodnikiem, pozwolę sobie zabrać głos ws. Cezarego Wilka.

Według mnie jest to średni grajek. Nie twierdzę jak thechris, że nie potrafi grać w piłkę bo znalazłbym dziesiątki gorszych w Ekstraklasie, ale - delikatnie mówiąc - Wilk nie porywa. Może na tle całej obecnej mizerii w Wiśle się wyróżnia, ale wielkiej kariery mu nie wróżę. Z pewnością nie można mu odmówić ducha walki, ale jeżeli chodzi o umiejętności czysto piłkarskie, to mam wrażenie, że on się cofa zamiast rozwijać. Przez to, że ma młodzieńczą twarz wielu się chyba wydaje, że jeszcze wszystko przed nim, z tym że prawda jest brutalna - Wilk ma już 27 lat! A w tym wieku na rozwój jest już za późno. W tym wieku piłkarz powinien mieć ustabilizowaną formę, umiejętności i tylko je podtrzymywać, korygować, uzupełniać. Wilk natomiast już niczego się nie nauczy i się nie rozwinie, a już na pewno nie w tak funkcjonującej Wiśle jak obecnie.

I tu - na przykładzie właśnie Wilka - szersze spostrzeżenie, dlaczego w Wiśle obecnie dzieje się tak, jak się dzieje, kamyczek do organizacyjnego ogródka waszego klubu (nie wiem tylko co jest przyczyną a co skutkiem):
Wilk przeszedł do Wisły w tym samym czasie co Kiełb do Lecha. Obaj z Korony.
Kiełb w Lechu się nie sprawdził.
Wilk wcześniej tak naprawdę też nie był zawodnikiem, bez którego Wisła by sobie nie poradziła (teraz to co innego, ale teraz jest za późno).
Różnica w szeroko pojętej organizacji klubu sprawia jednak, że Kiełba potrafiono co rundę wypożyczać bo potrafiono wyszukać na jego pozycję piłkarzy lepszych. Natomiast w Wiśle albo się nie zorientowano, że Wilk dołuje albo nie potrafiono znaleźć kogoś lepszego na jego miejsce.
W Lechu nie ma sentymentów dzięki czemu potrafiono wypożyczyć m.in. takich zawodników jak Kuba Wilk, Mikołajczak czy wspomniany Kiełb. Wichniarek, Tshibamba, Bruma nie sprawdzili się, Wilk nie pasuje do koncepcji Rumaka - rozwiązanie kontraktów.
W Wiśle natomiast jeżeli się kogoś wypożycza do innych klubów, to tylko młodzików z ME (w której i tak grają słabo) a ze słabymi, lecz starszymi i "zasłużonymi" nie potrafi się rozwiązać kontraktów, przez co kiszą się we własnym sosie i sprawiając złudne wrażenie, że tak naprawdę w Wiśle jest wielu wartościowych piłkarzy z tzw. nazwiskami.

W waszym klubie szwankuje nie tylko sztab szkoleniowy i piłkarze, lecz niemalże wszystko (niemalże bo czasem potraficie robić fajne oprawy). I łudzenie się, że wszystko od razu się zmieni jak Cupiał sypnie kasą na piłkarzyków/gwiazdeczki z zagranicy jest oderwane od rzeczywistości.
Ostatnio edytowane przez Kole Jorz : 11.05.2013 o godz. 00:05.
Odpowiedz cytując